Bergamo, Mediolan, Jezioro Como I



Już jestem:) Dziękuję wszystkim za miłe komentarze do ostatniego posta! Wyjazd się udał, choć z tą pogodą to różnie bywało; czasem słońce, czasem deszcz, z ulewnym włącznie. No ale przecież we Włoszech jest jeszcze jedzenie, które wszystko rekompensuje, prawda?:) Wystarczy, że się na nie popatrzy przez szybę sklepowych wystaw.

Właściwie dopiero co wszedłem do domu, także teraz w ramach przystawki zamieszczam jedynie pocztówkę, natomiast jak najszybciej postaram się sklecić jakieś szybkie podsumowanie:) A póki co serdecznie pozdrawiam i dziękuję za liczne odwiedziny podczas mojej nieobecności. Bardzo mi miło!

3 komentarze:

Magdalena pisze...

Pięknie tam!!!

zemfiroczka pisze...

Ja też tam chcę! :)

Tilianara pisze...

I ja też tam chcę :) i czekam na relację o tym wspaniałym jedzeniu :)