Pasztet z soczewicy.


Dzisiejszy przepis to kolejna laternatywa dla tradycyjnego pasztetu. Dla wszystkich lubiących się zdrowo odżywiać lub nie jedzących mięsa. Prosty w przygotowaniu i bardzo dobry w smaku. Świetnie się rozsmarowuje. Moim zdaniem świetnie pasują do niego chrupiące i lekko ostre kiełki rzodkiewki.

Polecam!

Przepis pochodzi z najnowszego wydania "Kuchni"



Pasztet z soczewicy

-250 g zielonej soczewicy
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 6 młodych marchewek
- 1 pęczek koperku
- 1 jajko
- 2 łyżki oliwy
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
- 1/4 łyżeczki chilli proszku
- sól

Soczewicę wkładamy do miski, zalewamy wodą i moczymy przez ok. godzinę.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.

Cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek siekamy. Jedno i drugie podsmażamy do momentu, aż się zeszklą.

Zeszklone czosnek i cebulę przekładamy do garnka, dodajemy soczewicę (z wodą) i po szczypcie kolendry i tymianku. Woda powinna zakrywać soczewicę- jeżeli jest jej za mało- dolewamy.

Całość solimy i gotujemy na małym ogniu przez ok. 25 min., do momentu, aż soczewica zmięknie.

Zdejmujemy z ognia i odcedzamy.

Następnie miksujemy soczewicę na puree. Marchewki kroimy w kostkę. Koperek siekamy.

Do puree dodajemy jajko, oliwę, marchewkę, posiekany koperek, resztę tymianku i kolendry oraz chilli. Całość dokładnie mieszamy. Przekładamy do keksówki natłuszczonej i wysypanej bułką tartą albo wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy ok. 45 min.

Smacznego!

7 komentarze:

poswix pisze...

Kiełki!!!! Tak trzymać. :-))

Tilianara pisze...

Bardzo smakowity pasztet i bardzo wiosennie się prezentuje :)

Anonimowy pisze...

Witam, chciałam podpytać, czy można użyć czerwonej soczewicy ? Pozdrawiam
Kamila

Krzysiek pisze...

Kamilo, powiem w ten sposób: nie słyszałem, żeby nie można było użyć czerwonej soczewicy, ale przyznaję też, że nigdy jej do niczego nie używałem, więc ciężko powiedzieć mi coś na 100%. Ale jeżeli zaryzykujesz i jej użyjesz, to chętnie się dowiem jak wyszło:) Pozdrawiam serdecznie!

k.oles pisze...

zrobiłam z troszke innego przepisu ale idea była ta sama i najwiekszym problemem okazało sie to że nie mam na stanie zielonej a jedynie czerwoną soczewicę-różnica taka że jej nie trzeba namaczać (smakowo jeszcze nie wiem) :)i wyszło kolorystycznie zapewne inaczej ale generalnie smakowicie ^^

kiddo pisze...

Bardzo fajny przepis!

Anonimowy pisze...

Na pasztet najlepsza zielona. Z czerwonej gotuje siępumbirl pyszną zupę.