
Sałatka z pieczonej marchewki i awokado z dressingiem pomarańczowo- cytrynowym
1/2 kg marchewek (w oryginale: "marchewek w różnych kolorach", których w Polsce nie widziałem)
2 płaskie łyżeczki nasion kminu
1-2 małe suszone papryczki chili, pokruszone
sól morska, świeżo zmielony pieprz
2 ząbki czosnku
listki z 4 gałązek świeżego tymianku
oliwa extra virgin
czerwony lub biały ocet winny
1 pomarańcza, przekrojona na pół
1 cytryna, przekrojona na pół
3 dojrzałe awokado
4 kromki pieczywa, najlepiej ciabatty
mieszanka listków sałatowych (np. radicchio di Treviso, rukola, cykoria)
2 małe pojemniczki kiełków rzeżuchy
142 ml ukwaszanej śmietany
4 łyżki mieszanki prażonych nasion (np. siemię lniane, konopie, mak, dynia)

Marchewki odcedzić i wyłożyć na blachę. Polać przygotowanym dressingiem. Obok marchewek ułożyć połówki pomarańczy i cytryny, przekrojoną stroną w dół.

Blachę wstawić do piekarnika i piec wszystko ok. 25-30 min., do momentu, aż marchewki nabiorą złotego koloru. W międzyczasie obrać awokado ze skórki, wyjąć pestki, miąższ przekroić na pół, a następnie połówki pokroić na plasterki, które następnie wrzucić do miski.
Po wyjęciu z piekarnika, marchewki dołożyć do awokado. Szczypcami wycisnąć do oddzielnej miseczki sok z upieczonych pomarańczy i cytryny, dolać taką samą ilośc oliwy, odrobinę octu, przyprawić solą i pieprzem i tak powstałym sosem polać marchewki i awokado. W piekarniku opiec pieczywo, porwać na kawałki i dodać do marchewki i awokado. Następnie dorzucić sałatę i rzeżuchę. Całość wymieszać.
Sałatkę przełożyć na talerze. Udekorować łyżką śmietany i posypać uprażonymi ziarnami.
Jeżeli używamy sałaty o intensywnym smaku (np. endywii lub rukoli), należy dodać jej niewiele, żeby jej smak nie zdominował sałatki.
SMACZNEGO!

3 komentarze:
Hmm,
tylko ten moździerz - on ma w programie taki fajny, z kamienia, a ja nie mam :(
Czytelniczka dziękuje i kłania się w pas!
Tak- moździerz to bardzo przydatna rzecz, z czegokolwiek by nie byl zrobiony, choc podobno te kamienne sa najlepsze (i przy okazji najdrozsze...). Ale mam tez pocieszajaca informacje- robiac ta salatke po raz pierwszy tez nie mialem mozdzierza- zastapilem bo garnkiem i tym okraglym tluczkiem do miesa- uzyskanej masie daleko bylo do jednolitosci, ale dalo sie przezyc:)
Hmm... te zdjęcia... zakochałam się!
(a podobno to mężczyźni kochają wzrokowo).
Inspirujące. Było smaczne?
Prześlij komentarz