
Były dziady, były baby, czas najwyższy na miski:) Imbirowe, albo jak kto woli- korzenne. Szybkie i łatwe w przygotowaniu, a do tego bardzo smaczne. Można je upiec już teraz, po czym schować do metalowego pudełka, w którym przetrwają do Świąt, ukryte przez wzrokiem domowych łakomczuchów:)
Pierniczki oczywiście można udekorować lukrem, czego ja akurat nie lubię, dlatego swoje miśki posypałem jedynie odrobiną cukru trzcinowego:)
PIERNICZKI IMBIROWE
Składniki na ok. 40 pierniczków
- 120 g cukru trzcinowego
- 140 g niesolonego, miękkiego masła
- 1 jajko
- 90 g (ok. 5-6 łyżek) ciemniej melsay
- 280 g mąki
- 2 łyżeczki sody
- 3 łyżeczki zmielonego imbiru
- 2 łyżeczki zmielonego cynamonu
- ok. 6-8 goździków, startych na miazgę
- 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
- 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- cukier trzcinowy do posypania
W dużej misce ucieramy cukier z miękkim masłem na puszystą masę. Następnie dodajemy jajko i melasę. Wszystko dokładnie miksujemy.
Na koniec do miski wrzucamy mąkę, sodę i przyprawy. Miksujemy do momentu, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą.
Tak przygotowane ciasto przykrywamy kawałkiem folii aluminiowej i umieszczamy w lodówce na ok. 20 min.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy partiami na lekko oprószonym mąką blacie na placki o grubości ok. 4-5 mm, z których za pomocą foremek wycinamy ciasteczka i umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy partiami na lekko oprószonym mąką blacie na placki o grubości ok. 4-5 mm, z których za pomocą foremek wycinamy ciasteczka i umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przed wstawieniem do piekarnika ciasteczka posypujemy cukrem trzcinowym. Pieczemy 10-11 min. (nie dłużej- po 13 minutach pierwsza partia ciasteczek lekko mi się przypaliła).
Upieczone ciasteczka przekładamy na tacę i odstawiamy na jakiś czas, żeby trochę stwardniały. Następnie przekładamy do metalowego pudełka wyłożonego kawałkiem pergaminu i szczelnie przykrywamy. A jak nie macie pudełka, to możecie je po prostu od razu zjeść:)
Upieczone ciasteczka przekładamy na tacę i odstawiamy na jakiś czas, żeby trochę stwardniały. Następnie przekładamy do metalowego pudełka wyłożonego kawałkiem pergaminu i szczelnie przykrywamy. A jak nie macie pudełka, to możecie je po prostu od razu zjeść:)
Smacznego!



1 komentarze:
3 łyżeczki imbiru... aż tyle dobroci w jednym miśku- odjazd ;)...
Prześlij komentarz