Tarta truskawkowa z pomarańczowym crème pâtissière




Tą tartę chciałem zrobić od momentu, kiedy pierwszy raz zobaczyłem przepis na nią w książce Michela Roux "Pastry". Ostatnio wreszcie się udało i po raz kolejny, wykorzystując pomysł Roux, nie zawiodłem się.


Ciasto jest pyszne i moim zdaniem bardzo eleganckie. Poza tym w przepisie pojawia się crème pâtissière, czyli krem cukierniczy- podstawa sztuki cukierniczej, której w domowej kuchni raczej często się nie wykorzystuje (przynajmniej ja tego nie robię:)), także jest okazja, żeby nauczyć się czegoś nowego.

Wypróbujcie przepis, póki możemy się jeszcze cieszyć świeżymi truskawkami:)



Tarta truskawkowa z pomarańczowym
crème pâtissière

Składniki na tartę o średnicy 20 cm i wysokości ok. 3 cm

Ciasto (pâte sucrée)

- 250 g mąki
- 100 g pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego masła
- 100 g cukru pudru
- 2 jajka o temperaturze pokojowej
- szczypta soli

Z tej ilości składników przygotujemy ok. 500 g ciasta, przy czym do tarty będziemy potrzebować 220 g- resztę można spakować w folię aluminiową i schować do zamrażalnika- wytrzyma tam do trzech miesięcy

Nadzienie

- 2 żółtka
- 40 g cukru
- 14 g mąki
- 170 ml mleka
- skórka otarta z 2 pomarańczy
- 1 łyżka cukru pudru

- 250 ml śmietany kremówki
- 25 g cukru pudru
- opcjonalnie: ziarenka z 1 laski wanilii

- ok. 70 dag truskawek, umytych i bez szypułek
- cukier puder do posypania
- świeża mięta do ozdoby


Zaczynamy od przygotowania ciasta.

Na blacie/stolnicy usypujemy kopczyk z mąki. Pośrodku robimy wgłębienie, do którego wkładamy masło, cukier i sól. Mieszamy palcami wszystkie składniki, systematycznie zagarniając do środka mąkę i rozcierając ją z pozostałymi składnikami, aż do otrzymania konsystencji kruszonki.
Znowu robimy zagłębienie pośrodku i wbijamy do niego jajka. Łączymy je z resztą składników, zagniatając ciasto.
Z ciasta formujemy dwie kule. Jedną (220 g) zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do lodówki na 1-2 godziny. Resztę szczelnie owijamy folią i wkładamy do zamrażalnika.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 st. C.

Wyjmujemy ciasto z lodówki, rozwałkowujemy na placek o grubości ok. 2-3 mm i wykładamy nim natłuszczoną formę o średnicy 20 cm. Wkładamy do lodówki na 20 min.

Po wyjęciu nakłuwamy ciasto widelcem, wykładamy papierem do pieczenia, na który wysypujemy groch i wkładamy do piekarnika na ok. 30-40 min., na ostatnie 15 zdejmując papier z grochem.
Upieczone ciasto wyjmujemy z formy i odkładamy do wystygnięcia na kratce.

Przygotowujemy crème pâtissière.

Żółtka ucieramy dokładnie z 1/3 cukru. Dodajemy mąkę i dokładnie łączymy wszystkie składniki.
W rondelku podgrzewamy mleko ze skórką pomarańczową i resztą cukru. Kiedy zaczyna się gotować, przelewamy je do masy z mąki i żółtek, cały czas mieszając. Całość przelewamy z powrotem do rondelka i doprowadzamy do wrzenia na średnim ogniu, cały czas mieszając. Gotujemy na małym ogniu przez 2 minuty, zdejmujemy z ognia i przelewamy do miski. Odstawiamy do wystygnięcia, posypując cienką wartswą cukru pudru, dzięki czemu nie utworzy się kożuch.

W międzyczasie ubijamy śmietanę z cukrem. Możemy ewentualnie dodać nasionka z 1 laski wanilii.

Delikatnie łączymy bitą śmietanę z crème pâtissière i wykładamy na upieczony wcześniej spód.

Na wierzchu układamy truskawki. Całość posypujemy cukrem pudrem i dekorujemy listkami mięty.

Smacznego!



5 komentarze:

Bea pisze...

Piekna Tarta! I masz racje - przepisy pana Roux sa niezawodne!

majka pisze...

Uwielbiam tarty z truskawkami :) Twoja wyglada pysznie :) Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

cudnie wygląda:) tez mam na nia ochote i widzac Twoj przepis na pewno sie zdecyduje... w koncu:))
viridianka
http://cioccolatogatto.blox.pl/html

wiosenka pisze...

Fantastyczny przepis! Szkoda, że jutro wyjeżdżam by już bym go zrobiła a tak to dopiero po powrocie:)
Pozdrawiam, wiosenka
www.cookingroom.blog.pl

kiddo pisze...

MIASTO MÓWI, że pyszna tarta... ;P