Spaghetti aglio e olio...


... czyli odpowiedź na pytanie "co by tu sobie na szybko zjeść w przerwie między jedną książką a drugą?" w sytuacji, gdy lodówka świeci pustkami:)
Dziś jeden z bardziej klasycznych przepisów na makaron, czyli spaghetti z czosnkiem i ostrą papryką, z dodatkiem suszonych pomidorów i rukoli (ta ostatnia zamiast natki pietruszki). Szybkie i pożywne. A ponieważ to makaron, więc nie dodaję, że także pyszne- to się rozumie samo przez się:)

Spaghetti aglio e olio (składniki na 2 porcje)

ok. 200 g spaghetti (oczywiście można użyć makaronu, na który ma się akurat ochotę)
1 ostra papryczka (polska odmiana, niezbyt ostra)
3 ząbki czosnku
ok. 7-8 łyżek oliwy z oliwek extra virgin
4 pomidorki suszone na słońcu
2 garście listków rukoli

W dużym garnku zagotowujemy ok. 3 litrów dobrze osolonej wody. Wrzucamy makaron i gotujemy al dente zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu (w przypadku spaghetti-ok. 10 min). W międzyczasie płuczemy i suszymy rukolę, papryczkę przekrawamy na pół, usuwamy gniazda nasienne, połówkę papryczki drobno siekamy, drugą połowę kroimy w cienkie plasterki i odkładamy na bok-posłuży nam do dekoracji. Czosnek obieramy z łupinek i drobno siekamy. Na dużej i najlepiej głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy papryczkę z czosnkiem. Smażymy na wolnym ogniu, cały czas mieszając, do momentu aż czosnek lekko się tylko zrumieni. Uważamy, żeby go nie spalić- będzie wtedy gorzki. Pod sam koniec smażenia, dosłownie na 30 sek. dodajemy pomidory, po czym zdejmujemy patelnię z ognia.
Makaron odcedzamy, przekładamy na patelnię, dokładnie mieszamy z oliwą z dodatkami, wykładamy na talerze i przyozdabiamy rukolą i resztą papryczki.
SMACZNEGO!

W bardziej klasycznej wersji tego przepisu nie figurują rukola i pomidory. Do czosnku i papryczki dodaje się natomiast drobna posiekaną natkę pietruszki.


4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja robie troche inna ale bardzo smaczna wersje tego dania,a mianowicie:obrane zabki z nieduzej glowki czosnku wrzucam na dosyc goraca oliwe posmazam czesto mieszajac do zrumienienia,przykrywam patelnie pokrywa i mocno zmniejszam ogien.Dusze czosnek do miekkosci.Wylaczam gaz odkrywam patelnie i wsypuje 1/5 lub 1/4 lyzeczki pokruszonej suszonej ostrej papryczki.Lekko sole i wlewam zawartosc patelni do garka z odparowanym makaronem spagetti.Po wylozeniu na talerze obficie posypuje teartym parmezanem.W innej wersji na patelnier do lekko posmazonego czosnku dodaje podzielony na mniejsze rozyczki brokul.Przesmazam lekko z czosnkiem,przykrywam patelnie i dalej jak powyzej.Zapewniam,ze obie wersje sa pyszne.

Krzysiek pisze...

Zapewniam, ze wierze:)) Dzieki za wlasciwie 2 przepisy:) Pozdrawiam serdecznie!

ewa pisze...

a ja chcialam zapytac o 3 rzeczy. primo-czy suszone pomidory moga byc nie z zalewy, tylko doslownie takie suche?po drugie-o jakich mowuisz polskich ostrych papryczkach? a po trzecie-czy aktualna jest ofera kursow gotowania? bo ja mam cisnienie, zeby sie podciagnac w kuchni .pozdrawiam

Krzysiek pisze...

Ewo: chodzilo mi o takie dlugie, cienkie, czerwone papryczki- na straganie powiedzieli mi, ze to polska odmiana chilli:) dostac mozna je raczej tylko latem, ale oczywiscie nie przejmowalbym sie tym specjalnie i zastapilbym ja kazda inna chilli:) co do pomidorow, to oczywiscie moga byc takie nie z zalewy, szczegolnie ze i tak do potrawy dodajemy oliwe. a co do kursow, to niestety poki co z roznych przyczyn nie jestem w stanie ich zorganizowac, natomiast mozesz mi wyslac maila na adres kursgotowania@gmail.com i jezeli pojawi sie jakas opcja zorganizowania czegos, to dam znac. Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny!:)