Chocolate fondants- babeczki czekoladowe rozpływające się w ustach


Kilka dni mnie tu nie było, ale przecież Czekoladowe Weekendu nie mógłbym sobie odpuścić:) Dziś chciałbym podzielić się z Wami przepisem, którego nauczyłem się pracując w knajpie w Londynie. Chocolate fondants, bo o nich mowa, są niesamowite. Bardzo proste w przygotowaniu, a przy tym naprawdę pyszne i bardzo efektowne. Lekko podpieczona czekoladowa skorupka kryje pod sobą jedwabiście gładkie, płynne wnętrze... Równie dobrze możecie je zaserwować podczas rodzinnego obiadu, jak i na eleganckim przyjęciu. Sprawdzą się znakomicie!

Ja akurat podałem fondanty z kulką lodów waniliowych i dodatkową polewą czekoladową, ale spróbujcie zaserwować je posmarowane cienką warstwą podgrzanego dżemu morelowego z odrobiną cognacu, albo dżemu z czarnej porzeczki z dodatkiem likieru Cassis. Będą równie pyszne!

Chocolate fondants

Składniki na 4 babeczki


125 g dobrej jakości gorzkiej czekolady (min. 70% zawartości kakao)

125 g masła + do natłuszczenia foremek

3 jajka

2 żółtka

60 g cukru

36 g mąki + do oprószenia foremek


ewentualnie: 4 łyżki wódki o smaku gruszkowym (ja użyłem włoskiej grappy)


Jajka wyjmujemy z lodówki. Chodzi o to, żeby miały temperaturę pokojową.


Foremki bardzo dokładnie smarujemy masłem i wysypujemy mąką
. Nadmiar wysypujemy. Foremki wkładamy do lodówki.


Do garnka wlewamy trochę wody, zagotowujemy.
Do dużej miski wkładamy połamaną czekoladę, pokrojone w kostkę masło oraz wódkę. Następnie stawiamy miskę na garnku z gotującą się wodą (tzw. bain-marie, czyli kąpiel wodna). Dno miski nie może dotykać wody. Chodzi o to, żeby czekolada nie osiągnęła podczas topienia zbyt wysokiej temperatury. Dzięki temu zachowa jedwabistą konsystencję.


Podczas kąpieli wodnej cały czas mieszamy masło i czekoladę do momentu aż się rozpuszczą i bardzo dokładnie połączą. Zdejmujemy miskę z garnka i odstawiamy. Czekolada powinna całkowicie ostygnąć.


Jajka, żółtka i cukier
wkładamy do miski i ubijamy dokładnie za pomocą miskera. Następnie łączymy je z masą czekoladową. Jajka i czekolada powinny mieć tą samą, pokojową temperaturę. To kolejny warunek zachowania jedwabistej konsystencji całej masy.


Następnie do całości
powoli dodajemy mąkę i wszystko bardzo dokładnie ze sobą łączymy. Przelewamy do przygotowanych wcześniej foremek i wkładamy do lodówki na minimum godzinę.


Przed podaniem rozgrzewamy
piekarnik do 200 st. C. Babeczki pieczemy 10-12 min. Następnie bardzo delikatnie za pomocą czubka nożna okrawamy babeczkę dookoła brzegów foremki i do góry dnem, delikatnie, przekładamy na talerzyk. Babeczka powinna bez problemu wyjść z foremki. Wszystko robimy przez rękawice kuchenne- foremki są bardzo gorące.


Podajemy z kulką lodów waniliowych i polewą czekoladową, chociażby taką jak w przepisie na
ciasto marchewkowe.

Smacznego!!

8 komentarze:

Bea pisze...

Swietny pomysl! kocham fondant'y :)
Dziekuje za udzial we wspolnym kucharzeniu!

Krzysiek pisze...

Cała przyjemność po mojej stronie:)) Pozdrawiam!

asieja pisze...

ale urocze!
rozpływam się na sam widok :D

olalala pisze...

Super deser :)! Wygląda przecudnie :). A to płynne wnętrze... Mniam ;).

Magdalena pisze...

O Matko Boska, niesamowicie wygląda... Zrobię! :-) Pozdrowienia!

kiddo pisze...

"Lekko podpieczona czekoladowa skorupka kryje pod sobą jedwabiście gładkie, płynne wnętrze..." ach, jak poetycko!!!! Fantastyczne, jakże ponęntne zdanie.

Krzysiek pisze...

Dziekuje wszystkim za odwiedziny i mile slowa:) pozdrawiam serdecznie!!

poswix pisze...

A może by tak wiśnióweczki? :-)