Brokułowej wersji kilka


Mówią, że zimy w tym roku już nie będzie. Na ogrodzie pokazują się pierwsze kiełki, ptaszki śpiewają, szufle do odgarniania śniegu powędrowały do budy i wszystko ładnie, tylko pogoda cały czas jeszcze taka sobie. A na chłodne dni, jak wiadomo, najlepsza i najzdrowsza jest ciepła zupa. Dlatego na początek postanowiłem zamieścić 3 przepisy na pysznie zdrową i zieloną zupę brokułową:)

"Czysta" zupa brokułowa (przepis Gordona Ramsey'a)

Zaczynam od przepisu najszybszego i zdecydowanie najprostszego. Potrzebne składniki to jedynie brokuły, woda i sól. Gotową zupę można podawać z kawałkiem dobrego koziego sera i orzechami włoskimi.

W garnku zagotować wodę. Wsypać szczyptę soli, wrzucić podzielonego na różyczki brokuła, znowu posolić i gotować 4-5 min. Następnie włożyć brokułą do malaksera, dolać ok. 1 szklanki wody z gotowania i wszystko dokładnie zmiksować. Szybkie, proste i smaczne. Równie dobrze smakuje podane na talerzu z serem i orzechami jak również w kubku.

Zupa brokułowa ze szpinakiem i orzechami nerkowca (przepis Liski)

Bardzo dobra zupa o interesującym smaku, który zawdzięcza orzechom nerkowca. Ogólnie orzechy świetnie pasują do brokułów- migdały, nerkowce, orzechy włoskie. Co kto lubi:)

olej słonecznikowy
1 cebula
1 brokuł podzielony na różyczki
1 l wywaru warzywnego
50 g serka Philadelphia
100 g orzechów nerkowca
100 g szpinaku
1 łyżka masła
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

W garnku rozgrzać kilka łyżek oleju słonecznikowego (ja używam oliwy z oliwek). Wrzucić drobno posiekaną cebulę i ją zeszklić. Następnie wrzucić brokuły, wlać wywar i gotować na wolnym ogniu ok. 10-15 min. do momentu, aż brokuły będą miękkie. Wtedy dodać resztę składników (ja masło dorzucam na sam koniec do już zmiksowanej zupy) i gotować kolejne 10 min. Na koniec wszystko zmiksować i przyprawić do smaku.
Ja do tego przepisu dodaję jeszcze czosnek. Wrzucam jeden drobno posiekany ząbek razem z cebulą, a na koniec zupę doprawiam jeszcze odrobiną sproszkowanego czosnku.

Zupa brokułowa po mojemu

Moja wersja brokułówki, której nauczyła mnie Mama, ma w sobie coś z zupy jarzynowej. Ciężko mi podać dokładne proporcje składników- z reguły robię wszystko na oko, wykorzystując to, co akurat jest w lodówce. Eksperymentujcie ze składnikami i z proporcjami- zupa na pewno za każdym razem będzie dobra.

1 cebula
1 ząbek czosnku
3-4 łyżki oliwy z oliwek
2 brokuły podzielone na różyczki
1 marchewka
1 pietruszka
1/4 selera
1/2 pora
1 ziemniak
2 l wywaru warzywnego
sól, pieprz, czosnek
ok. 250 ml śmietany 30%

Podobnie jak we wcześniejszym przepisie: cebulę i czosnek drobno posiekać i zeszklić na oliwie. Dodać brokuły i pozostałe umyte i obrane wcześniej warzywa. Gotować do momentu, aż brokuły i ziemniaki będą miękkie. Całość zmiksować i doprawić do smaku. Na koniec dolać śmietanę i dokładnie wymieszać.
Podawać z kleksem śmietany i uprażonymi płatkami migdałowymi
SMACZNEGO!

Jeszcze dwie uwagi. Jeśli chodzi o wywar warzywny, to oczywiście można użyć gotowych kostek- z reguły są one jednak bardzo słone, dlatego trzeba później uważać przy doprawianiu. Dużo zdrowszy i smaczniejszy jest wywar własnej roboty. To naprawdę nic trudnego. Do garnka z wodą wrzucamy umytą i obraną włoszczyznę, trochę soli, trochę pieprzu i gotujemy na wolnym ogniu ok. 30 min. Następnie przecedzamy i gotowe. To wersja podstawowa. Do przygotowania wywaru można użyć także innych skłądników, np. pieczarek. Jeżeli dodaje się ziemniaki lub inne warzywa zawierające dużo skrobi to trzeba pamiętać, że uzyskany w ten sposób wywar będzie bardzo mętny.
I ostatnia sprawa:) Z reguły robiąc potrawy z brokułów wykorzystuje się do nich tylko tzw. różyczki. Reszta brokuła ląduje w koszu na śmieci. Niewiele osób wie, że bardzo smaczną częścią jest także "nóżka" brokuła- wystarczy ją jedynie obrać nożem z wierzchniej, twardej warstwy.

4 komentarze:

kiddo pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
king pisze...

Gawędziarski wstęp bardzo w stylu Jamiego... Powodzenia i wytrwałości we wpisywaniu życzę.
ps. pokrakowskie pozdrowienia z po- polsko-niemieckiego pojednania na samym placu Nowym :)

kiddo pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
king pisze...

A może jakiś przepis z moim ulubionym awokado?
czółko