Pesto krok po kroku.



foodelek: przepisy tygodnia

Pesto, czyli wyśmienity przykład jedzenia przygotowanego wedle zasady: kilka składników, minimum wysiłku i maksimum smaku.


Według mnie, jeden z najlepszych sosów, jakie kiedykolwiek wymyślono. Świetny sam w sobie, albo jako dodatek do makaronu, risotto, czy jako np. farsz do mięs.

Podstawowe składniki są następujące: bazylia, ser, orzeszki, czosnek i oliwa extra virgin. Proporcje- wedle uznania. Ja pesto przygotowuję na oko, dlatego zawsze smakuje trochę inaczej.


Poza tym, możecie się pobawić w dobieranie składników, aż uzyskacie najbardziej Wam odpowiadające smak i konsystencję. Do bazylii można dodać trochę natki pietruszki. Parmezan można zastąpić Grana Padano, Pecorino lub innym podobnym serem (ja użyłem ostatnio litewskiego Dziugasa i był całkiem dobry:)), zamiast najcześciej występujących w przepisach orzeszków piniowych można spróbować dodać orzechy włoskie, niektórzy nie dodają czosnku, itp., itd.:)

Poniżej podaję przepis na pesto przygotowane z:


- listków z 3 pęczków bazylii (40 g),
- 1 ząbku czosnku,

- garści startego Parmezanu,

- garści orzeszków piniowych,
- oliwy extra virgin (ok. 70-100 ml) oraz
- soli i pieprzu.



Z tej ilości składników wychodzi 1 mały słoiczek pesto. Oryginalnie, sos przygotowuje się w moździerzu. Jeżeli nie macie moździerza (lub odpowiednio dużego moździerza), równie dobrze możecie przygotować pesto w robocie kuchennym.



1. W malakserze rozdrabniamy lekko orzeszki. Można je również posiekać nożem. Chodzi o to, żeby nie zmielić ich zbyt drobno. Dzięki temu, dodamy naszemu pesto dodatkową, chrupką fakturę. Orzeszki wyjmujemy i odkładamy na bok.




2. Do malaksera wkładamy ząbek czosnku i rozdrabniamy go ze szczyptą pieprzu i soli. Pamiętajmy, żeby nie przesadzić z solą, gdyż ser, który później dodamy, jest dość słony. Poza tym, jeżeli pesto wyjdzie mało słone, zawsze możemy je dosolić na końcu.



3. Do rodrobnionego ząbka czosnku dodajemy połowę listków bazylii. Rozdrabniamy je bardzo krótko, najlepiej używając przycisku PULSE. Chodzi o to, żeby cały proces rozdrabniania trwał jak najkrócej, gdyż bazylia jest bardzo delikatna i szybko traci smak przy dłuższej obróbce. Poza tym, sos nie ma mieć gładkiej konsystencji. Dodajemy resztę listków bazylii i znowu króciutko je rozdrabniamy.



4. Do lekko rozdrobnionych listków bazylii dodajemy powoli oliwę, włączając i wyłączając malakser, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.



5. Na koniec dodajemy starty ser i rozdrobnione orzeszki i jeszcze kilka razy włączamy i wyłączamy malakser, do momentu aż wszystkie składniki się połączą. Jeżeli sos je za gęsty, można dodać trochę oliwy.



Gotowe! Pesto zużywamy od razu lub przekładamy do słoiczka, przkrywamy warstwą oliwy i chowamy do lodówki. Przykryte oliwą, pesto wytrzyma w lodówce do 6 miesięcy.

Smacznego!


3 komentarze:

ziji pisze...

No tak - pesto to coś co kazdy powinien poznac. Musze wyprobowac ten przepis, gdyz zazwyczaj niestety najczesciej kupuje gotowe :)
Jedna jest prawda - malo skladnikow a wysmienity smak :)

aga-aa pisze...

ja widziałam nawet przepis na pesto z płatkami migdałowymi ;)

Bea pisze...

O tak, to rowniez jeden z moich ulubionych sosow :)
Robie z czym popadnie : ze szpinakiem, rukola, niedzwiedzim czosnkiem; z migdalami lub orzechami; z odrobina otartej skorki cytrynowej lub bez ;)
I proporcje tez zazwyczaj 'na oko', na potrzeby chwili ;)

Pozdrawiam!