Krewetki duszone na maśle czosnkowym i natką. Proste i pyszne!


Autorem dzisiejszego wpisu, łącznie ze zdjęciami, jest mój dobry znajomy Patryk, którego oczywiście serdecznie pozdrawiam:)

Przepis jest bardzo prosty. Sam autor ujmuje go w jednym zdaniu, które pozwolę sobie zacytować w formie eufemistycznej:)

"Bardzo dużo masła, bardzo dużo czosnku, bardzo dużo natki i tyle krewetek, na ile Was stać":)

Innymi słowy, dokładne proporcje mają w tym przypadku znaczenie drugorzędne. Chodzi o wyjątkową kombinację smaków, które po prostu nie mogą nie zagrać. Poniżej zamieszczam jednak przepis z proporcjami przybliżonymi:)

Na koniec dodam tylko, że krewetek próbowałem- są naprawdę genialne i świetnie nadają się na spotkanie z przyjaciółmi. Wystarczy postawić wok z krewetkami na środku stołu, każdemu z gości wręczyć talerzyk i porządny kawałek bagietki i świetna atmosfera załatwiona:)


Krewetki duszone na maśle czosnkowym z natką.

Składniki dla 4 osób

- 1 kg świeżych krewetek
- solidny pęczek natki pietruszki
- 16-20 ząbków czosnku
- 1 kostka masła
- 1 bagietka


Do tego przepisu zdecydowanie najlepiej nadają się świeże krewetki, z tego względu, że mrożone podczas duszenia bardzo się kurczą. W świeże najlepiej jest zaopatrzyć się w Makro Cash&Carry, do którego co czwartek przychodzą wielkie dostawy ryb i owoców morza. Wybór jest wtedy naprawdę niesamowity! Dobrze jest się tam wybrać np. w piątek rano, bo jeżeli w czwartek przyjedziemy przed dostawą, to możemy trafić na resztki z zeszłego tygodnia.

Na początku przygotowujemy masło czosnkowe. Kostkę miękkiego masła przekładamy do miski i dokładnie mieszamy z 4 przeciśniętymi ząbkami czosnku i szczyptą soli.

Pozostały czosnek w połowie kroimy w plasterki, a w połowie przeciskamy przez praskę.

Krewetki obgotowujemy, wrzucając je na wrzącą wodę na dosłownie 1-1,5 minuty, po czym natychmiast odławiamy i przekładamy na sitko, żeby przestygły.

Na woku (a jeżeli ktoś nie ma- na dużej patelni, choć wok nadaje się tutaj najlepiej) rozpuszczamy 1/3 masła, dodajemy ok. 2/3 czosnku (w plasterkach i przeciśniętego) i wrzucamy krewetki.

Wok przykrywamy i dusimy krewetki przez ok. 15 minut, od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie dodajemy resztę masła i czosnku, a na 3-4 minuty przed końcem wrzucamy dokładnie posiekaną natkę.

Po czym można poznać, że krewetki są już gotowe? Zrobią się złotawe, a pod pancerzykami będzie widać trochę tłuszczu. Najlepszym sposobem jest jednak wyjęcie jednej krewetki i spróbowanie jej. Powinna być mocno czosnkowa, a mięso nie za miękkie i nie za twarde.

Krewetki podajemy w woku, żeby nie wystygły zbyt szybko. Do tego koniecznie dużo dobrej bułki (najlepiej bagietki) do "czyszczenia" talerzy:)

Na koniec jeszcze krótka instrukcja obsługi krewetki:) Przed zjedzeniem najpierw odrywamy główkę, następnie ogonek (tak, żeby nie zostało w nim mięso) i otwieramy pancerz, rozpoławiając go od strony odnóży.

Smacznego!!


7 komentarze:

Anonimowy pisze...

ja to bym zjadł samego pomysłodawcę z masełkiem i czosnkiem...jam jam Patryk

Bio_wik pisze...

Przyżądziłam zgodnie z instrukcją. CUDO!!!! Przepis jest rewelacyjny: danie wygląda orginalnie i efektownie a smakuje WYBORNIE!!

Krzysiek pisze...

Ciesze sie bardzo, ze smakowalo:) Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Pycha ,smakowało całej rodzinie,od dziś stały element naszego jadłospisu.Pozdrawiam

Krzysiek pisze...

Miło mi to słyszeć:) Pozdrawiam!

ilka_86 pisze...

zrobiłam dzisiaj krewetki wg Twojego przepisu i potwierdzam, pyszne!:) jutro albo pojutrze relacja u mnie na blogu:) pozdrawiam serdecznie, dzięki za super przepis:)

Anonimowy pisze...

Witam :) , często przyrządzam to danie , ale na koniec podlewam białym winem i dusze jeszcze z dwie minuty naprawdę rewelacja! . Pozdrawiam Monika.