Przygotujcie...oliwę pomarańczową


 Po oliwie bazyliowej przyszła kolej na oliwę pomarańczową. Robię ją z myślą o konkretnym przepisie, którym podzielę się z Wami za 3 tygodnie, kiedy oliwa się przegryzie:)


Technikę podpatrzyłem u Michela Roux ("Only the best. The art of cooking with a master chef"), który sugeruje używać suszonej skórki pomarańczowej. Szczerze mówiąc, nie do końca wiem, czemu suszonej, a nie świeżej- może macie jakieś pomysły? Najpierw myślałem, że świeża skórka może się po jakimś czasie po prostu zepsuć, ale w szafce  już od prawie roku stoi domowej roboty oliwa cytrynowo-bazyliowa, zrobiona na bazie świeżej skórki cytrynowej i wszystko z nią w porządku. Może chodzi o zintensyfikowanie smaku...Jak wiecie, albo wydaje Wam się, że wiecie, to dajcie znać:)

A skórkę wysuszcie, zostawiając ją na kilka godzin w piekarniku rozgrzanym do 50 st. C, albo- to wersja zdecydowanie szybsza- w kuchence mikrofalowej.


Oliwa pomarańczowa

Składniki na 250 ml


- 250 ml dobrej jakości oliwy extra virgin
- suszona skórka z 1 pomarańczy




Skórkę umieszczamy w szczelnie zamykanym pojemniku/ czystej butelce, zalewamy oliwą i odstawiamy na co najmniej 3 tygodnie. 

Tuż przed użyciem, Michel Roux sugeruje "podkręcenie" smaku oliwy przez dodanie kilku kropel świeżego soku pomarańczowego.


7 komentarze:

Agata pisze...

Pachnie na pewno obłędnie! A czemu skórka ma być suszona?Pojęcia nie mam!

kasiaaaa24 pisze...

Jestem bardzo ciekawa co to za przepis z oliwą pomarańczową :) Czekam niecierpliwie :)

krzyszof pisze...

wydaje mi sie dlatego, ze bedzie zawierac mniejsza ilosc wody, w niej tez rozpuszczaja sie witaminy i do niej przechodza wszystkie inne subst.
Wiec chodzi o to, ze z suszonej wiecej mozna ,, wycisnac ,, aromatu.
dotego polecam sprobowac zalac wszystko leciutenko.....pogrzana oliwa.

lo pisze...

Niesamowicie cieszą się z przepisu, który zamieściłaś. Odkąd odkryłam oliwę pomarańczową i mandarynkową, systematycznie ją kupuję i używam, a teraz zrobię ją wg Twojej receptury. Dziękuję.

Krzysiek pisze...

Cieszę się:)) Pozdrawiam!

Olasz pisze...

Może chodzi o to, żeby ulotniły się ze skórki jakieś substancje? Wydaje mi się, że świeża skórka jest gorzka, a suszona nie.

Rafał pisze...

Jeśli wlejecie do garnka świeżo ugotowaną zupę, albo sos albo cokolwiek, a nie będzie wytarty (Będzie odrobina nawet wody) to się będzie szybciej psuła. To na pewno jest jeden z powodów.
(W skórce jest woda)